24.06.2017

CHŁOPAK, KTÓRY ZAKRADAŁ SIE DO MNIE PRZEZ OKNO

"Od ośmiu lat co wieczór chłopak z domu naprzeciwko zakrada się do mnie przez okno do mojej sypialni i zasypiamy niewinnie przytuleni. Gdyby Jake wiedział, że Liam spędza u mnie każdą noc, chybaby go zabił. Liam to największe szkolne ciacho. Szaleją za nim wszystkie dziewczyny, a on zmienia je jak rękawiczki.
Nie mogę go rozgryźć. W dzień zachowuje się jak megadupek, a w nocy jest ciepły i kochany. Wiem, że nie mogę się w nim zakochać - związki Liama nie trwają dłużej niż kilka miesięcy."
Amber

Książka Kirsty Moseley jest bardzo wciągająca. Przeczytałam ją chyba w ciągu trzech dni. Ma 350 stron, 24 rozdziały + epilog. Romans napisany jest w sposób prosty, zrozumiały. Jednak w tłumaczeniu polskim jest bardzo dużo błędów ortograficznych, kilka razy wyrazy się powtarzają (np. było, było). Jednak pomimo tego czyta się ją z lekkością. Wydanie polskie zostało opracowane przez wydawnictwo "HarperCollins".

Obecnie Amber jest szesnastoletnią uczennicą amerykańskiej szkoły średniej. 
W dzieciństwie ojciec patrzył na nią jak na obiekt swoich zainteresowań seksualnych, ale w jej obronie stanął Jake, czyli jej starszy o dwa lata brat oraz Liam, chłopak z sąsiedztwa. Od tego czasu rodzeństwo nie ma kontaktu z ojcem
Nad dziesięcioletnim Jakiem i ośmioletnią Amber znęca się ojciec i pewnego razu płaczącą dziewczynkę zauważa Liam i przychodzi przez okno, aby ją pocieszyć. Dziewczynka jest tak roztrzęsiona, że oboje zasypiają u niej w łóżku...

W pierwszym rozdziale zapoznajemy się z dziesięcioletnimi Jakiem i Liamem oraz dwa lata młodą Amber. W kolejnych 23 rozdziałach akcja dzieje się w teraźniejszości...



Książka Kirsty Moseley odniosła wielki sukces już wtedy, kiedy autorka pisała opowieść w internecie.



W recenzowaniu książek nie jestem mistrzem, ale ostatnio więcej czytam i pomyślałam, że mogę opisać coś o danej książce i z biegiem czasu nabrałabym w tym wprawy.
Jeśli pomysł Wam się podoba to piszcie w komentarzach.
Pozdrawiam
i do następnego...


15.06.2017

INSPIRACJE #7

Lada chwila wszyscy uczniowie będą mieli wakacje, czyli przez 10 miesięcy wyczekiwany moment. Pogoda jednak jest bardzo zmienna, raz gorąco, raz zimno, deszczowo, burzowo. Mimo wszystko dzisiejsze inspiracje oprę na typowo letniej scenerii.



* UMILACZ CZASU
Moim ulubionym umilaczem czasu jest czytanie książek. 
Na letni wypoczynek na świeżym powietrzu polecam cudowną trylogię Veronici Roth "Niezgodna". Dla osób nie wtajemniczonych mogę powiedzieć, że książka jest o szesnastoleniej Tris (Beatrice), która musi się zmagać z podziałem na frakcje i nieuniknioną walką frakcji. Razem z Cztery (Tobiasem)walczą dla ocalenia ludzkości. Tris mówi że nie boi się śmierci, a gdy przychodzi co do czego okazuje się co innego...
Dla pełnej historii przedstawionej przez autorkę warto przeczytać również: "Cztery zanim Tobias poznał Tris"

 Mam również coś dla tych, którzy wolą coś spokojniejszego polecam książkę Kirsty Moseley "Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno". Amber jest nastolatką chodzącą do amerykańskiej szkoły. Jej brat Jake przyjaźni się z Liamem, który według dziewczyny ma dwie twarze: za dnia arogancki, w nocy uroczy i czuły. To piękna historia prawdziwej miłości, która ma prawo zdarzyć się we współczesnym świecie...

*PICTURES





Dziś mniej inspiracji, ale mam nadzieję, że mimo wszystko przypadły Wam do gustu :)
Pozdrawiam
Do następnego...

18.05.2017

SAMOOCENA W GÓRE!!

Brak Ci pewności siebie?? A może uważasz, że nie jesteś piękna?? Ktoś powiedział, że mu się nie podobasz?? Nie jesteś w jego typie?? Byłaś odważna, ale pod wpływem społeczeństwa straciłaś we własnych oczach??

Wiem jak możesz się poczuć i dlatego chcę pomóc Ci zwyciężyć nad brakiem wartości, które kiedyś zostały brutalnie zdeptane. Przygotowałam kilka rad, które mogą pomóc i sprawić, że poczujesz się lepiej. 

Czego potrzebujesz?? 
* odrobiny dobrej woli
* troszkę czasu
* własnych chęci

Proste prawda?? 

A teraz zapraszam do przeczytania kilku sposobów, które z czasem sprawią, że poczujesz się piękna, mądra, ważna. 
  
1. Powtarzaj i uwierz!! 
Tak, ale co powtarzać i w co uwierzyć?? Ostatnio oglądałam film "Służące" i jedna z pań powtarzała małej dziewczynce, którą matka miała w poważaniu: "Jesteś miła, jesteś mądra, jesteś ważna" Do tej listy dodać można dopisać "jesteś piękna".
Niby banalne, a jednak jest w stanie w dużym stopniu podnieść naszą samoocenę. Czesząc się rano przed lustrem zauważ swoje zalety, które widzisz na pierwszy rzut oka. Nie ważne co, ważne aby powtarzać to aż do znudzenia. Kiedy zaczynamy w coś wierzyć - automatycznie się to spełnia.

2. Bądź sobą!! 
Nie porównuj się do innych, jesteś jedyną w swoim rodzaju osobą i drugiej takiej nie ma. Jeśli coś sprawia Ci radość, rób tego więcej i nie wstydź się - to najgorsze co można zrobić!! Jeśli to możliwe znajdź pracę, w której będziesz się dobrze czuła, tak aby Twój humor był pozytywny.

3. Uśmiechaj się!!
Z uśmiechem każdemu do twarzy. Nie ważne co mówią inni, głowa do góry, pierś do przodu i idziesz - świat jest nasz.
Do tej zasady dołączyć można również ćwiczenia, ponieważ w czasie sportu wydzielają się endorfiny, czyli hormony szczęścia.

4. Ćwicz!!
Nie lubisz uprawiać sportów?? Brak Ci motywacji?? 
Czas to pokonać. Zacznij regularnie ćwiczyć, biegaj, grać, skacz, rób przysiady, etc. Nie ważne co, ważne aby nie zabierać sobie możliwości na smuklejszą i bardziej wysportowaną sylwetkę. 

5. Komplementuj się!!
Jeśli myślisz, że to głupie i nie warte zachodu, to jesteś w błędzie. Jeśli zaczniesz zauważać w sobie pozytywy i będziesz mówić o nich głośno to wcale nie wyjdziesz na osobę, która ma zbyt wysokie mniemanie o sobie, ale kogoś kto ma do siebie szacunek i zna swoją wartość. Ale oczywiście bez przesady, ponieważ musisz również pamiętać - NIKT nie jest idealny.



Mam nadzieję, że post przypadł Ci do gustu i w jakimś stopniu pomógł. Pisałam to z myślą o wszystkich zakompleksionych osóbkach. Życzę powodzenia w podnoszeniu swojej samooceny i pewności siebie i mocno trzymam za was wszystkich kciuki, ponieważ wiem, że takich osób jest mnóstwo.
Jeśli szukasz również metod na poprawę nastroju to jakiś czas temu napisałam kilka rad. Znajdziesz je TU





Pozdrawiam i do następnego...
Buziaki

11.05.2017

5 TYPÓW KIEROWCÓW...

Kierowcą co prawda nie jestem zbyt długo, ponieważ nie cały rok. Zdążyłam jednak zauważyć niektóre rodzaje kierowców. A oto te, z którymi najczęściej można się spotkać:

1. NIEDZIELNY KIEROWCA
 Nie jest genialnym prowadzącym pojazd, jednak nazwa nie wskazuje na to ile jeździ a raczej jak to robi.
Nie do końca zna przepisy ruchu drogowego, jeździ mało lub krótko. Często sprawia wrażenie nie obytego z samochodem.
Często można również usłyszeć różne gorsze określenia usłyszeć.

2. ŻÓŁW
Chyba najgorszy z możliwych kierowców, ponieważ jeździ bardzo wolno, przez co reszta się denerwuje. Jeśli prędkość dozwolona to 50 km, dla bezpieczeństwa pojedzie 40 km. 
Ostatnio gdy wracałam do domu to ktoś przede mną na prostej miał 80 - 90 km, przy zakręcie zwolnił do 60 km, kiedy był znak terenu zabudowanego na liczniku miał maksymalnie 40 km, a przy ograniczeniu prędkości do 30 km prawie staliśmy. 

3. STRUŚ PĘDZIWIATR
Ten typ kierowcy nie przestrzega dozwolonych prędkości. 
Jeśli wie, że policja nigdzie nie stoi to w terenie zabudowanym jedzie 60 - 70 km, a tam gdzie prędkość jest do 90 km, spokojnie jedzie 110 - 120 km.  

4. "BUMBOX-er"
Jeździ tylko z muzyką, słucha jej tak głośno, że inni użytkownicy ruchu drogowego muszą słuchać jej razem z nim. 
Z daleka słychać basy bijące z auta, można się poczuć prawie jak na koncercie, stojąc nie daleko od głośników. 
W wielu przypadkach jeździ sportowym, czasem stuningowanym autem. 
Są nieszkodliwi jednak sąsiedzi mają ich dosyć, często w nocy urządza dyskotekę przejeżdżając przez parkingi lub na osiedlach. 

5. MIEJSCOWY
Dzień w dzień jeździ po doskonale mu znanej trasie. Kieruje "na pamięć", nie zwraca uwagi na znaki. O nastąpieniu zmiany ruchu drogowego na jego trasie dowiaduje się dopiero od policji, kiedy dostanie mandat za niewłaściwą jazdę. 
Jednak są też przypadki gdzie "miejscowy" jedzie pod zakaz, ponieważ wcześniej zapomniał skręcić, a następna okazja do nadrobienia tego błędu będzie za daleko. 


W komentarzach piszcie jakie wy znacie typy kierowców
 i jakich nie lubicie.
Pozdrawiam i do następnego...

16.04.2017

TRADYCJE WIELKANOCNE


Wielkanoc jest ważniejszym świętem dla Chrześcijan, ale też mniej propagowanym przez media. Mimo wszystko postanowiłam napisać co nieco o tradycjach z tym związanych.

* Porządki, dla jednych wiosenne, dla drugich wielkanocne. Generalne porządki robimy nie tylko w szafach, domach, czy ogrodach, ale niektórzy także w życiu osobistym i zawodowym. Mają one swój urok i nawet jeśli ktoś nie lubi tego robić, to kiedy jest już czysto wszyscy są szczęśliwi i dużo lepiej się żyje.
Porządki mają także symboliczne znaczenie - wymiatamy z mieszkań zimę, a także wszelkie zło i choroby.

* Pisanki. 
Przyznam się szczerze, że pisanki praktykowaliśmy jak byliśmy mali, ale teraz już tego nie robimy. Ponieważ nie ma czasu, ani większych chęci. Wrócimy do tego pewnie kiedy w domu zaczną biegać małe brzdące.



*  Palemki, zaczynające Wielki Tydzień. 
To kolejny element, który u mnie w domu nieco się zmienił. Kiedy byliśmy w podstawówce i gimnazjum robiliśmy ozdobne palmy z krepy, sztucznych kwiatów, bukszpanu, bazi, na długich kijach, a teraz nasza palemka to kwiatki, bukszpan i bazie związane wstążką.

* Święconka.
W Wielką Sobotę, zwaną również Dniem Radosnego Wyczekiwania do Kościołów zanosimy koszyczki z niektórymi potrawami, które znajdą się na świątecznym stole. W takim koszyczku nie może zabraknąć: baranka, chleba, mięsa i wędlin, jajek, soli oraz pieprzu.

* Lany Poniedziałek, śmigus - dyngus.
Tego dnia każdy oblewa każdego, a sama zabawa jest bardzo znana. Kiedyś wierzono, że panny, które zostały oblane wodą, miały szanse na szybkie zamążpójście, jeśli któraś się obraziła to oznaczało, że nie szybko znajdzie męża. 
Dziewczęta mogły tego uniknąć spotkania z wodą, dając ładną pisankę, natomiast chłopak dający pisankę dziewczynie, dawał jej znać, że ta mu się podoba.


Dodatkowo chcę wszystkim życzyć dużo zdrowia, szczęścia, pomyślności, smacznego jajka, mokrego dyngusa, dużych jajeczek i w ogóle wesołych świąt :)

Pozdrawiam