Dzisiaj chcę się podzielić tym, za co lubię święta.
U mnie w domu świąteczną atmosferę można wyczuć dopiero dzień lub dwa przed Wigilią. No i jak mama piecze pierniczki. W świętach Bożego Narodzenia cieszy mnie ten okres oczekiwania. Co prawda wtedy jest dużo pracy, ale kiedy już wszystko będzie gotowe to zostaje nam tylko świętowanie, czyli czas dla rodziny. Dla wielu niestety nie mamy wystarczająco dużo chwil w ciągu roku i święta to jeden z bardzo nielicznych momentów dla bliskich. Dlatego proszę w święta nie przejmuj się opinią innych, zapomnij o kłótniach, zamiast tego spraw radość rodzinie.
Kolejnym elementem jest Ewangelia i kolacja. Bardzo lubię ją czytać. Czuję wtedy taką ekscytację. Mimo, że zawsze to jest ten sam fragment, to sprawia mi na prawdę dużą radość, ponieważ głosi narodzenie Jezusa. Uważam, że najlepsze jest to zdanie:
"Lecz anioł rzekł do
nich: «Nie bójcie się! Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem
całego narodu; dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest
Mesjasz Pan."
I już ostatni element, który wręcz uwielbiam to KOLĘDY. Wiem, że nie mam 'głosu słowika', ale śpiewam je. Jak to mówią śpiewać każdy może trochę lepiej, albo trochę gorzej. Uważam, że najpiękniejszą jest "Cicha noc", ale najbardziej lubię "Mędrcy świata, Monarchowie". Do jakiegoś czasu sądziłam, że "Lulajże Jezuniu" jest piękna, ale zbyt wolna jak na kolędę, ale teraz jestem zdania, że jej tempo nadaje tonację kołysanki śpiewanej niemowlętom, przez co wydaje się jeszcze cudowniejsza.
A Ty?? Lubisz święta?? Napisz za co :)























