17.11.2016

KUBA, czyli co sądzę o biografii Jakuba Błaszczykowskiego...

"Dzięki nieprzeciętnemu talentowi, imponującej pracowitości i sile charakteru nikomu nieznany chłopak z małej wsi na południu Polski w krótkim czasie wspiął się na piłkarski szczyt."
  

Jestem fanką piłki nożnej, a w szczególności Jakuba Błaszczykowskiego i uwielbiam czytać książki. Dlatego postanowiłam przeczytać biografię tego cudownego piłkarza. Książka ma 364 strony tekstu i 40 stron zdjęć. Jest tutaj opisane nie tylko to co czuje sam Kuba, ale wypowiadają się również jego najbliżsi, przyjaciele, piłkarze Borussi Dortmund oraz trenerzy: Franciszek Smuda, Waldemar Fornalik, Adam Nawałka i Jürgen Klopp.

We wstępie zadane jest pytanie: 'Dlaczego on?'  "On, czyli jeden z najwybitniejszych polskich piłkarzy ostatnich lat, przez trzech kolejnych selekcjonerów wybierany na kapitana polskiej reprezentacji, dwukrotnie uznawany za piłkarza roku w Polsce. [...] Uwielbiany (tak to nie przesada) przez kibiców i szanowany przez wszystkich, którzy za Janem Pawłem II powtarzają, że 'piłka nożna to najpoważniejsza z niepoważnych rzeczy tego świata'. Gwiazda futbolu, która gwiazdą być nie chce." Zgadzam się z tym wszystkim co jest tutaj napisane, ponieważ uważam, że swoją siłą i wolą walki zasłużył na tak ogromny szacunek. Do wszystkiego doszedł sam, a teraz kiedy żyje w dostatku, dzieli się z tymi, którzy mają mniej. Na myśli mam na przykład fundacje, czy turniej, który od trzech lat organizuje razem z bratem Dawidem.

Jakub Błaszczykowski to cudowny człowiek, który w swoim życiu przeszedł dużo złych sytuacji, a mimo tego nie poddał się. Uważam, że zasłużył na wszystko co teraz ma: dwie córki, cudowną żonę, gra w BUNDESLIDZE, jest reprezentantem polski. W szczególny sposób pokazał się na EURO 2016, gdzie zagrał fenomenalnie.

Moim zdaniem cudowne jest również to, że wszystkie strzelone bramki dedykuje mamie. To genialny gest, który pokazuje to jak bardzo zżyty był z nią jako dziecko. 

Osobiście uważam, że książka pisana w ten sposób pozwala wczuć się w emocje jakie są tam przekazywane. Biografia Kuby jest cudowna i jeśli ktoś chce go "poznać" to warto ją przeczytać.
To może wydać się nieco dziwne szczególnie, że nikt z otoczenia Kuby tego nie przeczyta, ale chcę to napisać: Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że Kuba nigdy się nie poddał oraz pani Małgorzacie Domagalik za napisanie tej cudownej książki, ukazującej prawdziwe oblicze zawodnika Wolfsburga.

10.11.2016

INSPIRACJE #2

W poprzednim poście z tej serii pisałam, że już słucham świątecznych piosenek, ale chyba to zmienię, ponieważ JUŻ w telewizji są świąteczne reklamy. A jak to mówią co za dużo to nie zdrowo.
Dobra to teraz właściwa treść tego posta: 
* zdjęcia:


Listopad rozpoczął się już na dobre, a w raz z nim przyszła okropnie, jesienna pogoda oraz ponury nastrój. Nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie od kilku dni jak mam usiąść do nauki to od razu mam złe samopoczucie i przy okazji moja cała pozytywna energia wyparowuje. Za oknem mam widok na "gołe" drzewa i widzę, jak te wszystkie kolorowe liście już opadły. Nie wiem czy to zasługa lekcji i maturki czy może pogoda. 




Tak to mniej więcej wygląda, a teraz nieco bardziej pozytywny aspekt, czyli dłuższe wieczory i więcej czasu na czytanie i gorące kakao, pierwsze opady śniegu i szron - uwielbiam je, a Ty?? Osobiście nie jestem wielką fanką koloru pomarańczowego. Ale jeśli ktoś zapytał by mnie z czym kojarzy mi się jesień, to powiedziałabym: kolorowe liście, dynie, dłuższe wieczory i właśnie kolor pomarańczowy i brązowy.




* stylizacje:
 Ostatnio był już początek zdjęć z płaszczach, ale raczej tak z początku jesieni, a dziś wstawiam zdjęcia dopasowujące się do temperatury za oknem.





* muzyka:
 W tym poście muzyka jaką wstawiam towarzyszyła mi przez ostatnie kilka dni. Proszę się jednak nie sugerować tym, jaką tematykę porusza. :)
Marry You - Bruno Mars
No Way No - MAGIC!
Boję się - Magdalena Wasylik
Sugar - Maroon 5 
Hallelujah - (russian) Arcem, Julia, Marsel, Ksenia 

______________
Na 5000 wyświetleń i 60 obserwatorów szykuję małą niespodziankę, dlatego jeśli jesteś ciekawy/a, zapraszam do śledzenia bloga, ponieważ wszystko będzie się tutaj pojawiało.
A tym czasem zapraszam na insta i snapa: asieekk_nuu 
Na razie :*

29.10.2016

INSPIRACJE #1

Na jakimś blogu znalazłam taką serię i bardzo mi się spodobała, więc postanowiłam wprowadzić ja u siebie.
Raz w tygodniu będę dodawać taki post z inspirującymi stylizacjami, muzyką, zdjęciami. 

Na pierwszy ogień pójdą:
* jesienne stylizacje:
Poszperałam w internecie i znalazłam kilka ciekawych według mnie outfit'ów. Osobiście lubię kurtki ze skóry i eleganckie płaszcze, dlatego nie mogło ich zabraknąć, ze względu na porę roku jaką mamy. Od października do marca zawsze mam również szale, co powoduje, że stylizacje wpadły mi w oko.





* zdjęcia:
Kiedy siedzę przy biurku i piszę dla Was ten post, co jakiś czas zerkam za okno i żałuję, że nie widzę tam pięknej, polskiej, złotej jesieni, tylko drzewa, na których znajduje się kilka liści na krzyż. Więc postanowiłam dodać coś co ożywi ten krajobraz.


Koniec października i początek listopada, to dla wszystkich ważny okres. Jedni obchodzą 31 października HALLOWEEN (najhuczniej obchodzi się je w Anglii, Stanach Zjednoczonych, czy Irlandii). A drudzy czekają jeden dzień dłużej żeby obchodzić święto Wszystkich Zmarłych.

 





* muzyka:
Od kilku dni słucham radia OpenFM, a dokładnie stacji "Dzień Dobry!" lub "Nauka". Jest tam odpowiadająca moim kryteriom muzyka. Dlatego polecam.
Jednak kiedy włączam YouTube to na mojej "play liście" znajdują się świąteczne wykonania PTX. A można ich już słuchać, bo w TV zaczyna się pojawiać Kevin <3
A oto trzy, które są chyba najlepsze:
Moim skromnym zdaniem piosenki (mimo tego kończy się dopiero październik) są cudowne i warto ich posłuchać. Mnie wprowadzają już w taką świąteczną atmosferę.

____________________
Dziękuję, że jesteście, czytacie, komentujecie, obserwujecie. <3
A w nawiązaniu do świąt, mam do Was pytanie czy chcielibyście serię "POSTMAS"?? Piszcie w komentarzach!! 
Proszę i dziękuję :)

23.10.2016

ZESTAWY TANICH PĘDZLI - RECENZJA

Pędzle do makijażu dla "dzisiejszych" nastolatek to podstawa i bez nich nie jesteśmy w stanie "odpowiednio" się pomalować i uwydatnić swoich walorów oraz zakryć niedoskonałości. Większość ludzi mówi, że pędzle z Allegro, albo innej stronki internetowej, na której można kupić tanie pędzle są do kitu. Z tym zdaniem zgadzam się w 50%. Trzeba po prostu dobrze poszukać i na pewno znajdzie się takie, przy których makijaż będzie prosty, przyjemny, dobrze zrobiony i nie stworzy efektu maski. 
Dziś chce przedstawić Wam dwa zestawy i pokazać, dlaczego zgadzam się z tą opinią ludzi tylko w 50%.


Najpierw zgodzę się z tymi osobami:

Faktycznie jeśli mówić o TYM (plus jeszcze pędzel trochę mniejszy do największego) zestawie, to nie jest on zbyt dobry. Najczęściej kupują je nastolatki, które nie mają wprawy, a to nie jest zbyt dobre, ponieważ makijażu nie można odpowiednio wykończyć.Mogę to powiedzieć na własnym przykładzie, ponieważ przez długi okres czasu korzystałam z niego.

* Po pierwsze mogę zauważyć, że nie ma w tym zestawie płasko ściętego, ani języczkowego pędzla do podkładu. Odkąd mam nowy zestaw korzystam tylko z płasko ściętego, ale o tym to później. 

* Następne trzy są do: pudru, bronzera i różu. Jeśli chodzi o ten pierwszy to jestem z niego bardzo zadowolona mimo, że włosia ma nie za dużo. Wygodnie mi się nim nakłada puder. Natomiast mam bardziej sceptyczne zdanie jeśli chodzi o kolejne dwa. Tak, tak przez około rok korzystałam z nich i nie miałam z tym jakiegoś wielkiego problemu, jednak zauważyłam dużą różnicę między tymi pierwszymi a drugimi. Pędzle do różu i bronzera są za bardzo płaskie, co podczas malowania tworzą brązową i różowa kreche.

* Jeśli chodzi o te mniejsze pędzle to również jestem z nich nie zadowolona. Makijaż oczu jest fatalny, a uzyskanie smoke eye, staje się nierealne. Pędzelek do korektora ma kształt języczka i jest strasznie sztywny - nie polecam. Wachlarzyk jest tak cienki, że o porządnym wykończeniu można zapomnieć.


Teraz zaprzeczę tej teorii:

W wakacje kupiłam jednak drugi zestaw i ten jak najbardziej sobie chwalę. Okej to prawda daleko mu do pędzli typu "HAKURO", czy "ZOEVA", ale nie można o nich powiedzieć, że są tragiczne. Są przyjemne w użyciu. Zrobione z syntetycznego włosia. 
W zestawie mamy: duże pędzle do podkładu, pudru, korektora, różu i bronzera oraz ich mniejsze odpowiedniki do makijażu oczu. 

* Włosie jest mięciutkie, nie wypada, jest dosyć zbite. 
W odróżnieniu od poprzednich nie są podatne na odgniecenia.

* Te większe pędzle są świetne do nałożenia podkładu, czy korektora i nie stworzą efektu maski. Te do różu i bronzera sprawdzają się rewelacyjnie i można za ich pomocą stworzyć subtelny makijaż. Z pędzla do pudru na razie nie korzystam, ponieważ tak jak pisałam lubię ten wcześniejszy, ale na pewno nie długo go wypróbuję.

* Od dawna chciałam nauczyć się robić smoke eye, ale ze względu na poprzednie pędzle nie było to możliwe. Dlatego kiedy mam troszkę więcej czasu rano, to robię coś na kształt smoke eye, ponieważ jeszcze tego nie potrafię. Ale jak to mówią praktyka czyni mistrza.

* Dla mnie porządne rozświetlenie jest bardzo ważne. Moim ulubieńcem jest mniejsza wersja pędzla do korektora, ponieważ używam go do rozświetlania kącika oczu.

_____________________________
* Zapraszam na moje mass media (instagram, twitter i snapchat: asieekk_nuu)
* Dziękuję za te 52 obserwacje i ponad 250 komentarzy pod postami <-- to dodaje takiego fajnego powera do działania. Wasze zdanie jest dla mnie bardzo ważne. :)
Do następnego... <3

13.10.2016

TANIEC

Nastała moda na kreowanie zdrowego trybu życia. Każdy dąży do tego, aby zachęcić nastolatków do sportu, bo "w nich jest siła, to do nich należy przyszłość; całe życie przed nimi". Tylko Ci wszyscy ludzie zabierają się do tego od złej strony. 

Wuefiści nie chcą przyjmować zwolnień, nauczyciele mówią, że musimy ćwiczyć, w telewizji jest pełno programów o otyłych ludziach, a internet pęka w szwach od blogów na temat zdrowego trybu życia. Lekcje wychowania fizycznego to w wielu przypadkach gra w siatkówkę, koszykówkę, gimnastyka lub bieganie. A to dla wielu nastolatków jest nudne i tak jak na przykład ja nie lubię tego, lecz wolę ćwiczyć niż siedzieć na ławce i się nudzić. Wystarczy, że od czerwca do końca września prawie wcale nie ćwiczyłam ani na lekcjach, ani w domu. 

Dość żalenia się na temat ćwiczeń i ludzi, którzy namawiają do uprawiania różnorodnych sportów. Czas na to o czym, miał być ten post, czyli o tańcu. Pasji, formie spędzania czasu, opcji aktywnego "wypoczynku".

Kocham taniec od dziecka. Moja "przygoda" zaczęła się, kiedy miałam sześć lat i zaczęłam uczestniczyć w kółku tanecznym naszej szkoły. Ćwiczyliśmy i prezentowaliśmy generalnie tańce towarzyskie. Mimo, że moja"kariera" taneczna zakończyła się kiedy miałam 11/12 lat i od tej pory nie należę do żadnego zespołu,a tym bardziej nie występuje publicznie. Tańczę jednak czasem w domu. Chociaż "tańczę"to może nie co za dużo powiedziane. Włączam muzykę i wygłupiam się w pokoju, nazywając to tańcem. 

Uważam, że taniec wyzwala w nas pokłady pozytywnej energii, w takim samym stopniu jak na przykład czekolada. 

Taniec jest wolnością ciała i duszy. Pomaga nam się "wyłączyć' i odprężyć. Dla mnie taniec jest odpowiednikiem masażu i kiedy się powygłupiam , czuję się rozluźniona. To prawdziwy smak wolności, wyzwala uczucia, uszczęśliwia i pozwala cieszyć się życiem. Idealnie potrafi ukazać emocje, przekazać to, czego słowami nie da się wyrażać. Jest w stanie odzwierciedlić każdą myśl lub sugestię. Ukazuje prawdziwe oblicze człowieka i jego uczucia. Taniec to nie tylko pasja to też uzależnienie.


"Taniec oferuje aktywność osobom, którym brakuje cech sportowców. Jest doskonałym sposobem dla osób w każdym wieku. Pozwala dbać o dobrą kondycję. W znacznym stopniu poprawia elastyczność.Taniec to pewna forma sztuki. Daje możliwość wykazania się artystycznymi zdolnościami. Oferuje kreatywny sposób na wyrażenie własnej osobowości w bezpiecznym środowisku. Jest to sposób na kreatywne spędzanie czasu, nawet kiedy uczymy się sami. Jest też świetną metodą na dodanie życiu nowych emocji. Ponieważ aktywność fizyczna podnosi poziom endorfin we krwi, regularny taniec jest źródłem dobrego samopoczucia. Poświęcenie czasu na hobby pozwala też zmniejszyć napięcie i poziom stresu."

_________________________________
Nic nie wybacza mojego lekceważenia bloga, ale na swoją obronę mogę powiedzieć tylko trzy słowa: SZKOŁA, "MATURKA" i PRZEPRASZAM!!
Nie obiecuję poprawy, ponieważ nie jestem w stanie powiedzieć czy takowa zajdzie, ale mam nadzieję, że tak.
Zapraszam na insta i snapa: asieekk_nuu